Nie zwalniamy tempa!
Przed Wami druga odsłona najdziwniejszej kawy tego roku.
Mieliśmy już dla Was liberykę w obróbce anaerobic natural, a teraz czas na Black Honey. Ta obróbka wygładziła co nieco smak kawy i dodała jej słodyczy, ale nadal jest grubo! W filiżance znajdziecie dużo czegoś, co mi osobiście przypomina stewię i słodki tropikalny owoc podobny do gujawy lub papai. Jest naprawdę intensywnie!
96B – eksporter, od którego kupujemy te loty – to pionier, jeśli chodzi o gatunki kawy inne niż arabika. Założona w 2016 roku przez Hanę C. – certyfikowaną przez SCAE roasterkę, baristkę i specjalistkę od parzenia kawy – marka 96B zaczynała jako skromny eksperyment. Jak to często bywa z dobrymi eksperymentami, trochę wymknął się spod kontroli i z czasem przerodził w cenioną kawiarnię i palarnię. W 2020 roku do zespołu dołączył Thai Dang, wnosząc ze sobą duży nacisk na efektywność oraz przeprowadzając pełny rebranding marki na 96B Café & Roastery – jeśli będziecie kiedyś w Sajgonie, koniecznie sprawdźcie!
Od tego czasu 96B nie zwalnia tempa. Marka wyszła poza samo palenie i sprzedaż kawy, stając się również jej eksporterem. Dziś jest ceniona za innowacyjne podejście, edukację oraz zaangażowanie w pracę z rzadkimi odmianami kawowca – szczególnie z liberyką. Najwyraźniej zwykła kawa to było trochę za mało, a że w HAYB też lubimy eksperymentować, postanowiliśmy zabrać Was w tę podróż.

