Dla fanów herbacianych kaw.
Dużo nut czarnej herbaty połączonych z żółtymi owocami. Naturale z Etiopii nie zawodzą! Całe wiśnie zaraz po zbiorze lądują na chwilę w wielkiej wannie z wodą – te, które unoszą się na powierzchni, nie przechodzą do dalszej gry. Te z dna wanny nie zabawiają tam na długo: są szybko wyciągane i przenoszone na konstrukcje nazywane african beds, czyli płachty przewiewnego materiału zamontowane około 70 cm nad glebą. Naturalne ciepło suszy nasze kawowe wiśnie, a pracownicy stacji myjącej regularnie obracają towar, aby równo sechł. Na końcu tego procesu wiśnia wygląda jak wielka rodzynka i trafia do maszyny, która wypluwa to, czego potrzebujemy – zielone pestki, które następnie płyną do Europy. Chcieliśmy wypalić te ziarna tak, aby oddać ich owocowy charakter. Daj znać, jak smakuje Ci ta nowość. Czy klasyka gatunku to coś dla Ciebie?

