Darmowa dostawa już od 50 zł !

fb insta
Up

Mistrzostwa Polski Aeropress – o co w tym w ogóle chodzi?

Kawowy know-how Roaster patrzy

Już w tę sobotę - 7 sierpnia Mistrzostwa Polski Aeropress, w których biorę udział -będzie to mój czwarty start z rzędu, a same Mistrzostwa Polski Aeropress są już dziesięciolatkiem - to kawał czasu!

Na czym polegają te mistrzostwa? 

Chodzi oczywiście o przygotowanie najlepszej kawy! Każdy z uczestników startuje na tej samej kawie zapewnionej przez organizatora - Cophi Solutions, wypalonej przez Mateusza Karczewskiego. Kawę dostaliśmy na trzy tygodnie przed zawodami, aby się z nią zapoznać i w zaciszu swoich kawowych “laboratoriów” wyekstrahować z ziaren płynne złoto. 

W dniu zawodów startujemy w trzyosobowych grupach, sędziowie w ciemno (nie wiedząc czyją kawę piją) wybierają kawę, która im najbardziej smakowała. Osoba, która zaparzyła najsmaczniejszą kawę przechodzi do kolejnej rundy -  i tak do samego finału. Przed wejściem na swoje pole startowe mamy pięć minut na przygotowanie i zapoznanie się ze stanowiskiem, a następnie, przed upływem kolejnych pięciu minut, oddajemy szkło z  kawą z aeropressu wolontariuszom, którzy przekażą napar do oceny. 

I gdzie tu konkurencja?

I co to za zabawa,  skoro wszyscy parzą tę samą kawę, tym samym urządzeniem? Ogromna! Przede wszystkim - kawa to bardzo ciekawe ziarna - wydaje mi się, że pochodzą z Kostaryki i były poddane przedłużonej fermentacji. Smak naparu jest bardzo złożony i naprawdę można nim sterować, jak małym dronem. Można zaparzyć jagodowy sok, można stworzyć cynamonkę, można wjechać w cytrusową lemoniadę, lub podać coś, co będzie kojarzyło się z cherry coke. Więc kombinuję z nią, parzę, walczę! Nie wiadomo przecież, jaką strategię obiorą konkurenci.

 A co to jest Aeropress i o co w nim chodzi?

Aeropress powstał w 2005 roku w USA i jest wynalazkiem Alana Adlera - gościa, który ma na swoim koncie około 40 opatentowanych urządzeń, miłośnika kawy i frisbee. Niezły mix, prawda? Urządzenie składa się z cylindra o pojemności ok. 240ml, tłoka i sitka, do którego używamy papierowego lub metalowego filtra.

I tu zaczyna się zabawa z aeropressem, bo możesz do niego wsypać tyle kawy, ile chcesz, zmielonej jak chcesz, następnie zalać wodą o dowolnej temperaturze - masz jedną gwarancję - na pewno wyjdzie z tego jakaś kawa! Moim zdaniem to urządzenie wybacza najwięcej błędów przy parzeniu kawy ze wszystkich znanych mi gadżetów. Zmieniając choćby jeden parametr, na pewno odnajdziesz swoją ulubioną proporcję i czas parzenia. Aeropress planuję opisać szerzej, bo to naprawdę niesamowita metoda! 

A po co to całe zamieszanie?

Nie jestem typem człowieka, który konkurowanie ma we krwi - raczej zadowalam się bezwysiłkowym, swobodnym ruchem do przodu. Dlaczego, więc startuje po raz czwarty? Bo te zawody to właściwie impreza, a nie rywalizowanie, to spotkanie ze znajomymi, których się dawno nie widziało, to parę świeżych kawowych pomysłów, które w ciągu roku przeoczyłem na youtube. Wreszcie, po roku zamknięcia, zwyczajnie stęskniłem się za kawowym środowiskiem i już zacieram rączki na te wszystkie zbite piątki z dawno niewidzianymi znajomymi!

Zawody Aeropres w Polsce są też wyjątkowe z innego powodu - to frekwencja!  Już w 2015r na blogu Marcina Rzoncy padały takie liczby:
“Holandia – 18. Włochy – 18 , Węgry – 18, Singapur – 18, Polska… 72 - Nie, to nie kolejne wskaźniki kondycji gospodarek świata, ani ranking FIFA. To liczba uczestników biorących udział w krajowych mistrzostwach aeropressowych. Jak widać, coś jest na rzeczy. Z resztą, ładnie to skomentował Stijn Braas na facebooku, pod wydarzeniem dotyczącym holenderskiej edycji – Poland is in a league of its own”

Z roku na rok uczestników przybywało - w tym roku startują 94 osoby, to się może podobać! 94 różne metody, 94 pomysły na to, jak użyć niewielkiej plastikowej “strzykawy do kawy”.  

Czy jestem w formie?

Zaparzyłem w ramach przygotowań ok. 10 kaw, jestem zwarty i gotowy. Jak wiadomo woda jest życiem, więc skupiłem się szczególnie na niej i do metody, którą stosuję od ostatnich dwóch lat, starałem dobrać się jak najlepsze parametry wody. Nie kombinuję, nie mielę kawy po stokroć w złotym comandante, po prostu na różnych wodach testuje tak samo zmieloną kawę. Czy na takich ustawieniach kawa posmakuje sędziom? Zobaczymy już w sobotę, wpadnijcie zbić piątkę, pokibicować i napić się pysznej kawusi.
Trzymajcie kciuki i kawowe strzykawy w dłoń!

Koszyk 0

Zamknij

Do darmowej wysyłki brakuje Ci: 50.00PLN