HAYB znowu bezlitosny dla Twojego portfela!
HAYB – Heartless Speciality znów w Twoim odbiorniku.
Nie reguluj go – wszystko się zgadza, w filiżance zgadza się najbardziej.
Mamy tu dla Ciebie taki duet – czystość kontra ferment, Dear Judges kontra HAYB, a tak naprawdę to ręka w rękę przepyszne Competition kawki.
Sprawa jest poważna, poważnie przepyszna – jak cuppowaliśmy te kawki, to połowa wołała mamę, druga wykrzykiwała bardziej religijnie. Generalnie jest do wzięcia Sidra – rzadkie ziarenko czyste, a jednak gęste i lepkie z przecudną kremowością i Papayo (żadne fejki, chodzi o kształ ziaren), które jest fest funky beztlenowym naturalem.
Szczęścia też chodzą parami i wbrew temu, co Ci powtarzali, można sobie nieco szczęścia kupić.

