Ile znasz zespołów, które druga płytę nagrały lepszą niż pierwszą?
Gdyby Rushashi było kapelą to ta płyta była by platyną! Niedawno mieliśmy kawę z tej plantacji w obrobce washed – pierwsza płyta (aczkolwiek nie można tego zespołu wysłac na konkurs debiutantów) teraz przed Wami natural – druga płyta. Hit! Słodziutka, krągła, z winnym afterem. Kawy z tej kooperatywy znamy od lat i stale są naszym numerem jeden – mogliście je spotkać m.in. w Sie Przelewa Owoc. W zeszłym roku odwiedziliśmy z Wiktorem tę kooperatywę i w końcu poznaliśmy się z właścicielami. Gadaliśmy o robocie – żadne nudy – bo ogrom pracy, jaki jest włożony w dowiezienie tej jakości, zrobił na mnie ogromne wrażenie.
Kawy w tej kooperatywie są sortowane i selekcjonowane – tak, aby finalnie zostały tylko te najbardziej czerwone wiśnie – pięć razy. Pięć kurde razy. Przy każdym zbiorze. Znajomy opoiwadał mi, że gdy odwiedzał kawowe kooperatywy w Kenii zauważył, że jest tam bałagan w dokumentach, czasami sa ze sobą mieszane różne partie. Z tym nastawieniem leciałem do Rwandy i mamo jak mi wstyd. Wszysto na tej plantacji chodziło jak w zegraku. kontrola jakości na każdym etapie, a na końcu kontrola jakości przez Q gradera, który odpowiada przed sądem Rwandy za to jakie oceny wystawia. Poważna sprawa! Spróbowalismy z nim kaw przy jednym stole, nasze punktacje prawie, że się pokryły i teraz ten sztosik przed Wami.
Zapraszamy!

