Kawa jak płyta, która się nigdy nie nudzi.
Rozkoszujemy się jej niuansami, jakbyśmy słuchali po raz setny ulubionego LPka.
Są kawy, które się nie nudzą. Jak na przykład kawy z Kolumbii – tu zobaczymy pełny przekrój odmian botanicznych i obróbek. A z Rwandy zawsze dostaniemy Red Bourbon, obróbki to najczęściej natural lub washed (chociaż mamy dla Was w zanadrzu coś szalonego, ale o tym kiedy indziej!).
Ale tutaj mamy obietnicę zadowolenia, płytę, którą znamy i do której wracamy. Soczysty, czysty napar. Dużo owoców z mlecznym finiszem. Wszystko na swoim miejscu. Nic tylko usiąść wygodnie, włączyć dobrą płytę i przy kubku tej kawci słuchać po raz setny tych samych numerów i zachwycać się niuansami. Smacznego!

