Posiorbane – zaklepane!
Piłem tę kawę bezpośrednio na cuppingu w Aquiares – zarezerwowałem ją do HAYB jeszcze przed jego końcem!
Do kaw z tej farmy mam słabość, a do tej konkretnej – szczególną. Ale ta kawa… Czegoś takiego jeszcze nie piłem, mimo że możecie myśleć, że HAYB kawami typu fake fermentation stoi. Kostaryka nie przychodzi pierwsza do głowy, kiedy myślimy o kawach obrabianych z dodatkami. Diego jednak zarządza farmą, która ma powierzchnie małego miasteczka. Oprócz kawy produkują kakao, banany, pomarańcze – ale też olejki eteryczne. Na farmie rośnie arsenał eukaliptusów, które dają cień wiśniom kawowca. Diego wpadł na pomysł, aby produkty „zbędne”, które powstają podczas produkcji olejków eterycznych, połączyć jakoś z kawą. Więc wodę, w której moczą liście eukaliptusa, aby ekstraktować z nich olejki, używa po raz kolejny w obróbce niektórych ziaren. Jak tutaj właśnie! Kolejna niesamowita kawa. Świeżak, jeszcze w marcu czekała sobie spokojnie w magazynach na farmie Aquiares, a teraz już w naszym sklepiku i Twoim kubku!

