Ostatnie Beczki od Mateusza
Dobrze czytasz – kolejnych już nie będzie. Nie żartujemy.
I też nie kłamiemy, choć to trochę clickbait. Ale fakty są takie, że Mateusz – nasz beczkowy guru, rusza w dalszą drogę zawodową po 4 latach solidnego zamieszania w HAYBie i to są jego pożegnalne barrele. OSTATNIE spod ręki Matiego.
Mateusz to ten smutny (ok, nie do końca) pan na zdjęciu. To on przez ostatnie (prawie) 4 lata opiekował się serią Barrel Aged – przekonywał niedowiarków, załatwiał co trzeba i woził beczki. Moglibyśmy powiedzieć, że zjadł na tym zęby, ale zamiast tego powiemy, że złamał na tym palec – nie skłamiemy, a też brzmi dumnie!
Ale wszystko, co dobre, kiedyś się kończy – teraz oto Mateusz (powiedzielibyśmy, że NASZ – czy pozwoli?) idzie dalej w świat, żegna się z HAYBem i robi to tak, jak najlepiej umie – BIJEMY BECZKI.
Powitaj ostatnie barrelejdże spod ręki Mateusza*!
No z takiej okazji to weź dwie – na naszą odpowiedzialność.
Jeden lżejszy i fancy, bardzo rumowy, drugi to tak barelowy barrel, jakiego udało się wybarrelić!
BIERZ, SIE NIE ZASTANAWIAJ!
*ale uprzedzamy, to nie ostatnie w HAYBie – dziedzictwo musi trwać!



