Mali wielcy rolnicy
Większość kawy produkowanej w Kenii pochodzi od „smallholders” – drobnych rolników. To nie znaczy, że są „mali”, tylko że uprawiają kawę na niewielkich działkach (zazwyczaj mniejszych niż 2 hektary) i sami jej nie przetwarzają. Zebrane owoce kawowca trafiają do spółdzielni, które zajmują się dalszą obróbką w lokalnych stacjach mycia. To tam wiśnie zamieniają się w „kawę washed”.
W tym przypadku wiśnie kawowe zbiera spółdzielnia Inoi Farmers Cooperative Society, a ich obróbka odbywa się w fabryce Kaguyu, zarządzanej przez Wilsona Wanjohiego. Kawa jest obrabiana metodą mytą. Po dostarczeniu wiśnie są rozgniatane aby wyciągnąć z nich pestki, fermentują przez noc, potem są myte, moczone i suszone na podniesionych stołach. Bogata w minerały, czerwona wulkaniczna gleba oraz użyte odmiany (SL-34, Ruiru 11, SL-28, Batian) dają charakterystyczny profil smakowy: intensywną słodycz, wysoką kwasowość, nuty borówek.
Ciekawostka historyczna: kawa trafiła do Kenii dopiero pod koniec XIX wieku, w czasach kolonialnych, gdy Brytyjczycy zaczęli zakładać plantacje. Co ciekawe, przez długi czas lokalni rolnicy nie mogli legalnie uprawiać kawy. Dopiero w latach 30. XX wieku pozwolono im na własną produkcję, która dziś stanowi fundament kenijskiej sceny kaw specialty oraz główny wpływ do budżetu państwa.

