Ten jeden wierny kumpel.
Wiesz, jak to jest czekać na przyjazd przyjaciela, z którym widujesz się bardzo rzadko? Tak właśnie cieszę się co roku, kiedy Bara, pracująca u importera Falcon Coffees, dzwoni do mnie i mówi: „Dave, I have something for you! It’s Team Pegasing again!”.
Fale radości rozbijają się wtedy o moje małe kawowe serce. Te kawy są z nami w HAYB niemal od samego początku. Za każdym razem uwodzą soczystością, słodyczą i złożonym profilem smakowym. Pojawiały się u nas w różnych obróbkach – ta, którą masz przed sobą, to natural. Wisienki suszyły się na podniesionych łóżkach przez około 21 dni, codziennie obracane, dzięki czemu proces przebiegał równomiernie.
Mam nadzieję, że wkrótce uda mi się odwiedzić Azję, bo trochę nie fair, że jeszcze nie byłem w domu mojego kumpla.

