Myślę: będzie ciężko.
Najciężej ominąć tę kawkę, bo to hit nad hity.
Odmiana botaniczna Pacas została odkryta w Salwadorze w 1949 roku. Od tych pionierskich czasów wciąż jest trochę taką zagubioną arką – stosunkowo rzadko trafia do HAYB-owego pieca.
[Z offu: roaster musi tu postępować jak Indiana Jones lustrujący obce manuksrypty] Jak to ugryźć? To tak rzadki okaz – malutkie ziarno, bardzo gęste, do tego w eksperymentalnej obróbce. Myślę: oho, przypał. Nic bardziej mylnego! Na cuppingu okazało się, że za pierwszą próbą jest hit*.
Bardzo ciekawa kawa, sprowadzona prosto z honduraskiej wioski El Cedral, dzięki dobrym ludziom z 88 Grains. Mam takie marzenie, żeby Evin Moreno przeczytał te słowa i dowiedział się, jak bardzo jaram się tymi ziarnami. Zamawiamy je już drugi rok z rzędu i gdy tylko będzie możliwość, pewnie zrobimy to po raz trzeci. Przepiękna kawa z przepięknej farmy. Polecanko!
*A żeby i u Was był hit, mały tip: u nas lepiej było „ciemniej niż jaśniej”, u Was przyda się „drobniej niż grubiej” i „lepiej wrzątkiem niż nie”!

