Łeb jak sklep
Do tej kawki doprowadziła niezła kmina, ale było warto!
Rodrigo Sánchez Valencia to dobry gagatek! Niedość, że zasadził bardzo rzadką odmianę – Purple Caturra, to jeszcze postanowił do fermentacji dorzucić marakuję. Jak, po co i dlaczego? No słuchaj:
Caturra Purple została dobrana do procesu ze względu na jej wszechstronność. Dzięki swojej dużej słodyczy zapewnia mikroorganizmom optymalną powierzchnię do działania. Ale nie zaczyna się od ziarna – wpierw fermentujemy marakuję z dodatkiem lokalnego owocu – cholupa (urokliwie znana też jako kamienna granadilla). Tę mieszaninę poddaje się fermentacji przez 8 dni. Następnie do umieszczonej w beczce kawy dodaje się 80 litrów otrzymanego materiału. 200-litrowe plastikowe beczki są całkowicie uszczelnione. Tutaj fermentacja trwa przez kolejne 150 godzin. Kolejnym krokiem jest oczyszczenie z resztek śluzu, a następnie suszenie przez 18-20 dni.
Ziarna przechowywane są w workach przez jeden lub dwa miesiące. Przed wysłaniem na eksport są czyszczone za pomocą maszyny do łuskania ziaren z parchmentu, czyli naturalnej „osłonki” pestki. Ten skomplikowany proces daje bajecznie łatwą do zaparzenia kawkę. Tej kawy nie da się zepsuć! Zaparz tak, jak lubisz i baw się dobrze!

