Etiopka jak Etiopka?
No nie do końca, bo tutaj jest mały fikołek z metodą obróbki ziaren – już tłumaczę!
Proces produkcji tej kawy został opracowany po tym, jak Kenean – syn Asefy Dukamo, właściciela i menedżera stacji myjącej Daye Bensa – odwiedził Gwatemalę i był pod wrażeniem metody obróbki ziarna na farmie La Esperanza w rejonie Antigua w Gwatemali, miejscu prowadzonym przez Josue Moralesa z Los Volcanes Coffee. Wizyta zakończyła się tym, że Josue zadzwonił do kierownika ds. jakości Daye Bensa i wyjaśnił swoją technikę mycia i fermentacji na sucho tak, aby mogła być zastosowana na miejscu w Etiopii.
Właśnie ta kawa jest owocem tej współpracy!
Wiśnie kawowca są obrabiane odmianą tradycyjnego procesu „na mokro” (washed, owoce usuwane z ziaren przed suszeniem), w której pominięto dalszy etap dodania wody do zbiornika podczas fermentacji – stąd ta dosłownie nazwana fermentacja „na sucho”.
Ziarna już po usunięciu miąższu i zmyciu jego resztek pozostawiane są w klimatyzowanych zbiornikach fermentacyjnych, a przez to, że kawa pozostaje sucha, fermentacja rozpoczyna się szybciej niż zwykle. Taka obróbka daje pełny i złożony profil smakowy, nieco głębszy niż w przypadku tradycyjnej, mytej Etiopii (my czujemy tam sporo czerwonych owoców), choć równie czysty i delikatny!
Przy okazji, proces ten zużywa znacznie mniej wody, a tym samym zmniejsza oddziaływanie środowiskowe stacji myjącej.
I smaczniej, i bardziej odpowiedzialnie? My jesteśmy za!

