Kawa Klasyczna
Czyli kilka piosenek o lepszej kawie i lepszym życiu.
Gdyby Pezet zajmował się kawą, ta pewnie nazywałaby się Kawa Klasyczna. Może się powtarzam, a może podświadomie wybieram takie klasyczki, ale jeśli szukasz mytej Etiopii, to proszę, oto ona!
Błyszczy przed Tobą, a jej nazwa mówi sama za siebie. Mówi ważną rzecz, bo Duromina w języku Afan Ormo oznacza: „poprawiać życie, wzbogacać je” i tak się stało tutaj. Rolnicy w tym regionie mieli wszystko, co powinno owocować kawą najwyższej jakości – bardzo dużą wysokość, żyzne i bogate w składniki mineralne gleby, niezwykle złożone odmiany kawowca i idealną sumę opadów deszczu.
W 2010 roku stu lokalnych plantatorów połączyło siły w ramach kooperatywy, którą nazwali właśnie Duromina, bo chcieli zwyczajnie zmienić życie na lepsze. Brakującym ogniwem była kontrola jakości. Dzięki wsparciu technicznemu, doradztwu biznesowemu i dostępowi do finansowania (w ramach inicjatywy TechnoServe Coffee Initiative), rolnicy nabyli i zainstalowali tzw. mokry młyn, który po raz pierwszy pozwolił im na obróbkę mytą.
Teraz farmerzy z kooperatywy produkują kawy o wyjątkowej jakości, osiągając wyniki nawet na poziomie 90+. Te ulepszenia pomogły Durominie w produkcji kawy wysokiej jakości i zapewnieniu społeczności znacznie lepszych warunków życia. Dwa lata później międzynarodowy panel profesjonalnych sędziów wybrał ich kawę jako najlepszą w Afryce, przyznając spółdzielni główną nagrodę – fajna historia, piękny finał, jeszcze piękniejsza kawka.
Takich sobie (i Wam) życzmy!

