NATURAL? TAK, POPROSZĘ!
Myte kawki spoko, ale wszystko idzie do przodu – dzięki temu dzieje się więcej!
Ta kawa rośnie na zboczach góry Shanta Golba w Regionie Sidamo. Stacja myjąca skupuje wisnie od blisko 380 małych rolników.
Nasz importer współpracuje z tą stacja juz od pięciu lat. Dzięki długotrwałej współpracy jakość surowca nie spada, podobnie jak nie zmieniają się dobre relacje między farmerami a importerem, no i nami – palarnią. Pamiętam kiedy pięć lat temu, gdy byłem w połowie swojej kawowej wycieczki, na naturale wszyscy starsi koledzy po fachu mówili: „nieeee, ten smak jest brudny” , „nieeee tylko myte kawki” ,”nie nie nie, nie dziękuje”, gdy słyszeli że chcę im polać naturala.
Teraz, gdy doświadczenie farmerów jest większe, procesy suszenia ujarzmione, kawy w obróbce natural zaskakują swoja czystością. W jakiś sposób jestem uzależniony od tego rodzaju kaw, ich dżemowatość wchodzi prosto do mojego serduszka. Nic tylko pić i pić.
Zdrówko!

