Jaramy się!
W tym miesiącu będziemy tańczyć takie nuty, jakie zagra nam ta tropikalna Etiopia.
Na większość kaw, które zamawiam, gdy dostaję próbki prosto z kraju pochodzenia, potem czekam z wypiekami. Tutaj czekałem z takimi rumieńcami, że myślałem, że mam gorączkę. Ethicoffee zaopatruje nas w kawy od niedawna. Ben – właściciel tej firmy jest super gościem, który urodził się w Etiopii, mamy super kontakt i to on robi preselekcje sampli dla nas. Z tego wybieramy pulę, którą potem przez cały rok dzielimy się z Wami. Ten lot to taki przedłużony natural, pełen tropikalnych nut, ale też smaków tak typowych dla Etiopii, jak brzoskwinia, miód, cytrynka. Wszystkie te rzeczy są jeszcze podbite przez tę właśnie obróbkę. Mega się jaram na tę kawę i jestem bardzo ciekaw, jak Wam posmakuje.

