Dla odmiany nowa odmiana
Kawa, która na farmie miała dobrze, całe dobro oddaje teraz do Waszych filiżanek. Jest kwasowość, ale i słodycz, jak w dobrym dżemie.
Tej odmiany z farmy Diego i jego ojca, Alberto jeszcze nie mielismy! Kawa to nie pokemony, ale jest coś ekscytującego w tym, żeby spróbować wszystkich jabłek z całego sadu. Hacienda Sonora jest w rękach Albero Guardia od 1970, wcześniej farma to był rodzinny biznes, ale dopiero Alberto prowadził Sonore do ekstraklasy. Farma ma w sobie coś niezwykłego, co z naszej perspektywy wydaje się prostą sprawą — dostęp do bieżącej wody. Za tym idą stałe pory nawadniania sadzonek. Nawet, jak nie ma deszczu, to na Sonorze może padać. Przez to krzewy kawowca mają, no nie ma co owijać w bawełne, tip-top. Yellow Obata zaskoczyła mnie na stole cuppingowym. Wysoka kwasowość, ale też dużo słodyczy. Czy to dżemik, czy kawka? A może jedno nie wyklucza drugiego?

