Kawka z walizy
Nistety nie byliśmy w Kolumbii, ale znamy kogoś, kto był i opowiedział nam co nieco – nasze nowe Competition.
Moglibyśmy rzucać jakimś aluzyjnym żartem, że huehuehue – drogie z Kolumbii, ale już to robiliśmy ze cztery razy. Także byłaby nuda. A tu o nudzie nie ma mowy – to jest multi-kawa: multiowocowa, multikwiatowa, taka multiwitamina! Idealna do serii Competition Coffee.
Ziarna pochodzą z regionu Tolima i wyrosły na farmie z tradycjami. Jose Amir Garzon, syn farmera, zaprawiony w kawowej robocie, zdobywał doświadczenie pod okiem ojca i przejął w końcu farmę. Wiedzę o uprawie i obróbce przekuł w produkt (to brzmi jak… albo nie), a my dołożyliśmy do tego trochę swojego i teraz się chwalimy, bo jest czym.
To kawa prosta w obsłudze, zalej ją dobrą wodą, zrób jak lubisz, to będzie multiowocowa bomba!
Jak zwykle, kiedy trafiają do nas takie pyszności Competition Coffee, zalecamy pośpiech – wiadomo, że wylatują od nas bardzo szybko (co oczywiście bardzo nas cieszy) i może być tak, że dla kogoś już nie starczy. Wiadomo – kto pierwszy, ten pije, kto ostatni, ten wyje.

