Jaką kawę wybrać? Krótki przewodnik po kawach HAYB.

Nasz Head Roaster, Dawid Zadara, przygotował dla Was przewodnik po kawach z naszej oferty. Znajdziecie tu omówienie naszych klasyków ze stałej oferty, ale też kilka słów o kawach sezonowych i ich charakterystyce.

Zapraszamy!

 

Jaką kawę do kawiarki? Czym się różni kawa pod espresso od kawy pod filtr? Różnice między kawami z Ameryki a Afryki. Kawa dla babci. Jaką kawę lubię? Te pytania (i nie tylko te), to część najchętniej wpisywanych kawowych haseł w wyszukiwarkach. Jeżeli też je zadajesz, nie masz się czemu dziwić, ani czego wstydzić – my też Ci chętnie pomożemy!

Nie ma się czemu dziwić, HAYB ma w ofercie (zmienia się to w zależności od dostępności surowca) między około 10 a 15 kaw. Wśród tych ziaren mamy podstawowy podział na kawy wypalone pod espresso i pod metody przelewowe.

 

Kawy palone pod espresso

Szyba ściąga – kawy do espresso palimy dłużej, do wyższej temperatury końcowej, mają ciemniejszy kolor. Dłuższe palenie kawy powoduje, że jest ona łatwiej rozpuszczalna w wodzie. Po co? Dlatego, że ekstrakcja (zaparzanie espresso) trwa tylko ok. 25-45 sekund i w tym czasie chcemy wydobyć z naszych ziaren jak najwięcej. Ciśnienie w ekspresie i gorąca woda o stałej temperaturze ułatwiają te zadania.

 

Kawy palone pod filtr

W metodach przelewowych (dla uproszczenia wyobraźmy sobie, że istnieją tylko grawitacyjne metody: drip, kalita, moccamaster, itp.) mamy zmielone ziarna i zalewamy je wodą – mielenie tak drobne jak do espresso zatrzymałoby nam ekstrakcje. Musimy zmielić grubiej, ale tak, by woda sama chciała wypłukać z naszej kawy jak najwięcej pysznych wartości. Cząsteczki kawy wypalonej do espresso zaparzone w dripie będą rozpuszczać się szybciej – co może skutkować większą goryczą. Może też jednak dać to ciekawe efekty, ale o tym za chwilkę! Na razie ustalmy, że kawa pod metody alternatywne (przelewowe) standardowo palona jest jaśniej, co zostawia w ziarnach więcej owocowych, delikatnych nut.

 

Okej, okej, ale wróćmy do tematu, bo przecież musisz kupić kawę dla siebie, swojej ulubionej koleżanki, kolegi czy mamy. HAYB ma tyle kaw w ofercie, co tu wybrać?

Przede wszystkim – i nie jest to sztuczka zachęcająca Cię to podwójnych zakupów! – najlepiej jest zawsze testować (czy to kawy, czy wino, czy każdy inny produkt spożywczy) w odniesieniu do drugiego. Super sprawą jest zaparzyć sobie małą filiżankę kawy z Peru, a dla swojego partnera/partnerki małą filiżankę kawy z Etiopii. Porozmawiać o różnicach, wymienić się spostrzeżeniami. Jeżeli masz możliwość, spróbuj dokładnie w ten sam sposób zaparzyć dwie różne kawy i po prostu zastanów się, która jest bardziej w Twoim guście.

Okej, ale co mam wybrać, co zamówić?

Ja nie wiem. Nie wybiorę za Ciebie. Ale opowiem Ci, jak ja podchodzę do tematu, kiedy np. rodzice pytali mnie, co na początek zamówić z naszego sklepu.

 

Zapytałem ich po po pierwsze: W czym będziecie najczęściej parzyć kawę?
Po drugie: Czy wolicie smaki bardziej owocowe, rześkie, czy raczej nugatowe, czekoladowe, cięższe?
Po tych pytaniach Twój kompas powinien już powoli obierać właściwy kurs.

 

Kawa do ekspresu przelewowego (oraz metod alternatywnych)

Jeżeli osoba odpowiada na pierwsze pytanie:
„Przelew” , „Drip” „French Press” „Nie wiem” – to w tym momencie spokojnie mogę zarekomendować dla kogoś takiego którąś z kaw z naszej serii Się Przelewa.

Jeżeli na drugie pytanie osoba odpowie:

„Rześkie i owocowe” – polecam Się Przelewa Owoc. W paczce mamy kawę ze świeżych zbiorów w Rwandzie ze stacji myjącej w Rushashi. Ziarno sprowadza dla nas Polski importer, która na miejscu bezpośrednio kupuje ziarno od rolników. Kawa ta jest w obróbce naturalnej. Jaki ma charakter? Czysty smak, dużo owoców, ale niska kwasowość. Jak dla mnie to wiśnie, maliny w mlecznej czekoladzie.

Jeżeli ktoś jednak nie ma najmniejszej ochoty na owocowe nuty w kawie, kawa to ma być kawa i zero świecidełek – proszę bardzo, Się Przelewa Klasyk. 85% to ziarna z Brazylii, region Cerrado Patrocinio, obróbka
naturalana, 15% to domieszki kawy z Etiopii lub Kenii. Słodka, klasyczna, elegancka, orzechowo-czekoladowa kawa.

 

Kawa do ekspresu ciśnieniowego (lub kawiarki!)

Dobra, załóżmy, że rodzice, znajomi, czy my sami mamy ekspres ciśnieniowy. Do tej pory każda kupiona kawa smakowała z niego tak samo – jak kawa, no bo jak ma kawa inaczej smakować? Co dla takiej osoby wybrać? Jak ją zachęcić, żeby chciała głębiej drążyć kawowy temat? Prosta sprawa, na start polecamy Espresso Starter Pack, w którym znajdziecie cztery paczki po 250g. Tutaj zaczyna się przygoda! W zestawie są:

  • Yellow – 50% kawy z Gwatemali i 50% kawy z Brazylii. Daje nam to wysoką słodycz, mało kwasowości, długi czekoladowy posmak.
  • Brazylia Cerrado – słodka, orzechowo-czekoladowa kawa. Klasyk.
  • Gwatemala Huehuetenango – słodka kawa, ale jest w niej zdecydowanie wyczuwalna wiśnia. Espresso to coś, co mi przypomina delicje – mleczna czekolada, w środku ta wiśniowa galaretka – mój faworyt w tym zestawie.
  • Black – 80% Brazylia Cerrado, 20% Indie – to kawa z domieszką robusty. Pozostawia bardzo długi posmak ciemnej czekolady. Idealna ala włoska kawa do ekspresów ciśnieniowych i do łączenia z duża ilością
    mleka.

 

Mamy to!

Jednak sprawa nie jest jeszcze do końca rozwiązana – w ofercie mamy jeszcze zmieniające się stale kawy single origin (jednorodnego pochodzenia).

Polecamy sugerować się kluczem, który (bardzo bardzo bardzo upraszczając) dzieli nam kawy na dwie grupy.

Bardziej owocowe i kwasowe, więcej kwiatowych aromatów – to kawy z Afryki. Tam prym wiodą przede wszystkim uważane za najbardziej kwaśne kawy z Kenii, bardziej “herbaciane” są z kolei kawy z Etiopii, a lekko ziemiste kawy z Rwandy czy Burundi.

Po drugiej stronie mamy kawy z Ameryki Południowej i Centralnej, kawy te charakteryzują się większą słodyczą – idealnym przykładem jest nasza kawa miesiąca (kwiecień 2020) z Peru, dostępna aktualnie w Coffeedesku, albo nasze Peru Tito Quispe.

 

Podsumowanie

A teraz pora eksperymentów i podróży. Nikt Ci nie zabroni zaparzyć Yellow w dripie – mało tego, ta kawa dobrze zaparzona będzie bardzo słodka, bardzo gładka, bardzo elegancka. Tak samo, pewnie nikt nie odwiedzie Cię od pomysłu wrzucenia kilkudziesięciu gram Etiopii do młynka i zaparzenia z niej espresso. Super w tym, co robimy, jest ta zabawa smakami. Możliwość testowania i pozwalania sobie na bycie zaskoczonym. Dlatego próbuj!

I daj nam znać, która z naszych kaw i jak przygotowana najbardziej Cię zaskoczyła. 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *