Jak na zawołanie
To kawa na specjalne życzenie naszego head roastera.
Gdy Rafał dołączył do ekipy i usiadł z nami do pierwszego cuppingu, wypalił od razu: „Ej, wy chyba nigdy nie mieliście kawy z Burundi, a ja je tak bardzo lubię!” Mieliśmy, ale dawno! Postanowiliśmy więc uprzyjemnić Rafałowi życie, zamówiliśmy próbki i wybraliśmy ten (oraz jeszcze jeden!) świetny lot.
Położona w prowincji Ngozi stacja obróbki Mubuga współpracuje z ponad 1900 lokalnymi rolnikami, którzy każdego roku dostarczają tu swoje starannie wyselekcjonowane plony. Miejsce to wyróżnia się imponującą infrastrukturą techniczną stworzoną z myślą o precyzyjnej obróbce wyłącznie najdoskonalszych, w pełni dojrzałych wisienek. Zaplecze stacji obejmuje aż 12 zbiorników fermentacyjnych, 3 zbiorniki do moczenia ziaren, ponad 300 stołów do suszenia oraz 4 specjalistyczne stoły do selekcji jakościowej.
Zbiory w tym regionie trwają zazwyczaj od kwietnia do czerwca, jednak droga tej kawy do Twojej filiżanki dopiero wtedy się zaczyna. Burundi jest krajem całkowicie pozbawionym dostępu do morza – zanim te wyjątkowe ziarna wyruszą w świat i trafią do naszej palarni, muszą przebyć niezwykle długą, wymagającą i skomplikowaną trasę.

