Limitowana edycja kawy Maltgarden x HAYB
Nowy HAYB, nowa beczka – chyba jesteśmy w stanie Was jeszcze czymś zaskoczyć, prawda?
Ostatnio wysypało się nam trochę tych tych barelejdży – cóż zrobić, jesień i zima to idealny sezon na piwa i kawy z beczek, my z tego skrzętnie korzystamy, a gdy nadarza się okazja do eksperymentów, robimy je.
I ten Barrel to taki właśnie eksperyment, choć skłamalibyśmy mówiąc, że rum wyszedł nam przypadkiem. Było wręcz odwrotnie – to chyba najbardziej wyczekana z beczek w historii naszych zabaw z leżakowaniem!
Ciężko było nam czekać cierpliwie, szczególnie, że o jej (przyszłej) dostępności dowiedzieliśmy się z duuuużym wyprzedzeniem, gdy piwo – Gate No1/2021, imperialny stout z browaru Maltgarden – dopiero w niej grzecznie dojrzewało i czekało na rozlew…
Czekaliśmy, czekaliśmy i wyczekaliśmy, a jak beczka dojechała, zasypaliśmy! Tym razem podeszliśmy do projektu z konkretnym pomysłem, myśląc nieco o stereotypowych smakach kojarzących się z rumem, o koktajlach, słodyczach, tropikach… Bardzo chcieliśmy uzyskać ten efekt w kawie. Czy się udało? Jasne, że tak!
Świeża Rwanda Rushashi Honey, z bardzo intensywnymi nutami owoców, dowiozła to, co obiecywała. Słodycz piwa i nuty rumu dodały jej deserowego charakteru, nie ujmując przy tym świeżości. Na cuppingu poczuliśmy w niej żółte owoce pestkowe, wybijającego się na pierwszy plan dojrzałego ananasa i… malibu. Celowaliśmy w koktajl, dostaliśmy Piñacoladę – mamy to!
_
Ten B.A., poza byciem przepyszną kawką (serio, takiej beczki jeszcze nie było!), jest też swoistym domknięciem naszej nieoficjalnej trylogii opartej o 3 kawy, 3 browary i 3 najlepsze beczki.
Projekt etykiety (wydrukowany na metalizowanej folii, a jak!) ponownie składa hołd piwu, po którym mamy beczkę (warto podkreślić, że autorem tak oryginału, jak i naszej grafiki, jest Sebastian z Ostecx Creative – dzięki!) i pokazuje, jak dumni jesteśmy z tej współpracy. Spróbujcie, bo szczególnie warto!
P.S. Kolejną kawę Barrel Aged pokażemy już w nowych opakowaniach – stay tuned!

