Jak piję tu, to jestem w Salwadorze
Ale metr dalej już w Hondurasie. Wszędzie tak samo słodko!
Kawka od przyjaciół – co na to Lykke?
Kawki z Salwadoru mamy po sąsiedzku. Skaczemy z farmy do farmy, pobierając próbki bezpośrednio od rolników, spotykamy się z nimi w ich własnych kuchniach. Przez lata poznaliśmy świetnych ludzi i nawiązaliśmy relacje, które nie kończą się wraz z ostatnim ziarenkiem!
Farma Las Pilas Ignacio Sosy znajduje się zaledwie kilka metrów od granicy z Hondurasem. Farmer zajmuje się Pacamarą i Geishą – już się na nią czaimy!

