Kawa hit, moi drodzy.
Transparentność procesu, zaangażowanie i specyficzny mikroklimat okolicy stacji myjącej sprawie, że te kawki to ambrozja.
Właśnie dlatego już trzeci rok współpracujemy ze stacją myjącą Daye Bensa. Rok temu pisałem tak o tej kawce – „Lubię je palić, lubię je pić, a robota, która robi stacja myjąca w Daye Bensa, sprawia, że lubię to jeszcze bardziej. Kawa pali się jak po sznurku, a następnie parzy się cudnie, niezależnie od metody. Zepsuć jest trudno, a smakuje albo bardzo dobrze, albo jeszcze lepiej!” Jest takie powiedzonko, że stara przyjaźń nie rdzewieje, myślę sobie, że ktoś wymyślił tą sentencję właśnie na takie okazje.

