Nie do podrobienia.
Etiopia to kolebka kawy, a region Oromia jest jej absolutnym sercem – to właśnie stamtąd pochodzi blisko 65% krajowej produkcji. Nie znajdziecie tu jednak wielkich, nudnych plantacji. To, co trafia do Waszej paczki, to kawa od tak zwanych „małych rolnikow” – z angielskiego small holders. U nich ziarna rosną na niedużych, przydomowych poletkach, ramię w ramię z innymi uprawami. Taki model pozwala lokalnym farmerom skupić się na tym, co najważniejsze: jakości i naturalnej bioróżnorodności, zamiast na masowej skali.
Za każdym ziarnem stoi tu też botaniczna zagadka. Słynne heirloomy to często krzewy wyselekcjonowane prosto z dzikich lasów ze względu na ich unikalne cechy. Kiedyś katalogowano je za pomocą technicznych kodów (gdzie dwie pierwsze cyfry to rok odkrycia, a trzy kolejne to numer próbki), ale dziś ten system ustępuje miejsca lokalnym nazwom, które znacznie lepiej oddają ich tożsamość. Niezależnie od nazewnictwa, w środku zawsze czeka na Was ten niepodrabialny, jasny i złożony charakter.

