English description below
Soczysty słodziak
W tym roku Tanzania po raz pierwszy zagościła w HAYB
Przez przypadek — bo na cuppingu, na którym wybieraliśmy świeże loty z Kenii, importer wrzucił też kilka próbek kaw z Tanzanii. Urzekły nas, bo smakowo leżały jakby idealnie między Kenią a Etiopią — soczyste, ale słodkie, porzeczkowe, czyste w smaku. Może chcielibyście w poniedziałek coś bardziej szalonego, aby na pełnej bombie wejść w nowy tydzień, ale spokojnie — doceniajmy małe rzeczy — jaram się, że ten soczysty słodziak towarzyszy nam i otwiera kolejny tydzień kawowego odliczania!
Juicy sweetie
This year, Tanzania made its debut at HAYB
Totally by accident – during a cupping where we were supposed to pick fresh Kenyan lots, the importer casually slipped in a few samples from Tanzania. And honestly? They won us over. Flavor-wise they sat perfectly between Kenya and Ethiopia – juicy, sweet, a bit blackcurrant-ish, and super clean. Sure, maybe you were hoping for something wild to kick your Monday into turbo mode… but hey, let’s appreciate the small joys. I’m genuinely stoked that this juicy sweetie is hanging out with us and opening another week of coffee countdowns!

