English description below
Kawka od naszych ziomków z Paryża
People Possesion tak opisują te ziarna:
Kenia Gichathaini AA pochodzi ze słynnych, wysoko położonych zboczy Nyeri, gdzie lokalni rolnicy uprawiają kawę w żyznych, wulkanicznych glebach na wysokości 1600–1900 m n.p.m.. Czerwona ziemia daje kawowcom warunki jak z all-inclusive. Dojrzałe wisienki trafiają do stacji obróbki Gichathaini, należącej do spółdzielni Gikanda — ekipy, która naprawdę dba o to, by kawa była obrabiana z taką troską, jakby każdy ziarenko miało własny paszport i osobistą historię. To właśnie tam, w sercu kenijskich wyżyn dojrzewają wiśnie, o których potem mówimy: Mmmmm… Kenia jak za dawnych czasów! Sztos jak Line up Open’era w 2018 r.
A little something from our buddies in Paris
Here’s how People Possession describe these beans:
Kenya Gichathaini AA comes from the famous high-altitude slopes of Nyeri, where local farmers grow coffee in rich volcanic soil at 1,600–1,900 meters. The red earth there treats coffee trees like they’re on an all-inclusive vacation. The ripe cherries head over to the Gichathaini washing station, part of the Gikanda Cooperative—a crew that takes processing so seriously you’d think each coffee bean had its own passport and a personal backstory. And it’s right there, in the heart of the Kenyan highlands, that cherries ripen into the kind of flavors that make us go: Mmmm, Kenya like the good old days! A banger like the lineup at the 2018 Open’er Festival!

