Ahhh Legenda.
Może się powtarzam, ale jara mnie to – nie powtarzanie się, tylko te historie.
Marysabel i jej mąż Moises prowadzą farmę od ćwierć wieku. Kawy od nich kupują palarnie na całym świecie. Udało nam się kilkukrotnie porozmawiać podczas World of Coffee i parę razy na callu – tak ciepłych i mądrych ludzi nie poznaje się co dzień. To jedna z tych kaw, która poza smakiem i jakością broni się też historią stojącą za farmą. Gdybym mógł, wybierałbym do portfolio tylko kawy, w których dobry, słodki, czysty smak idzie ręka w rękę z błyskiem zajawki i mądrości w oku osób prowadzących farmę. Życzę Wam, aby ten natural z regionu La Paz był dla Was słodki i pomógł dobrze wejść w dzień. Trzymajcie się!

