Kawa Barrel Aged – co to?

Na wielu piwach widnieje napis „Barrel Aged”. Tłumacząc to na polski: „starzony w beczce” lub „leżakowany w beczce”. Piwa leżakuje się w beczkach po różnych alkoholach, aby nadać piwu dodatkowe walory smakowe pochodzące z beczki.

Różne beczki i różne alkohole nadają piwu różne smaki. Drewno samo w sobie nadaje alkoholowi drzewny charakter, często też słodkawe nuty wanilii, tak charakterystyczne dla dębiny. Beczka po whisky dodaje piwu nuty wanilii, przypraw korzennych i rodzynek. Bourbon – wanilii i kokosa. Rum – melasy, cukru trzcinowego, ziół i karmelu. I tak można wymieniać dalej i dalej…

…a ja znowu piszę o alkoholu zamiast o kawie (może coś ze mną nie tak? – głodnemu…). Na szczęście nie robię tego bez powodu!

Część z was już pewnie wie o co chodzi, bo próbowała już naszej kawy Barrel Aged – Etiopii Biftu Gudina, która miała swoją premierę w grudniu. (Notabene, ta kawa wróciła – będziemy mieli jej więcej!)

Ponieważ w Polsce ruch specialty coffee idzie poniekąd łeb w łeb z kraftowym piwem, a wielu smakoszy kawy jest również fanami piwa, pomyśleliśmy o przemyceniu kolejnego patentu od kolegów – właśnie owego leżakowania w beczkach. Dzięki kooperacji z Browarem Artezan, pierwsze beczki trafiły do naszej palarni. Pod koniec listopada rozpoczęliśmy program, dzięki któremu kawy Barrel Aged mogły wejść do naszej oferty.

Pozwólcie opowiedzieć nam historię, jak powstała pierwsza kawa Barrel Aged z palarni HAYB.

Kiedy dostaliśmy już beczkę, trzeba było jeszcze dokonać wyboru ziarna, które do niej mieliśmy wsypać. Tu pojawił się mały problem – niewiele palarni robiło takie eksperymenty, żaden z nas w palarni nie wiedział o tym temacie nic. Dlatego zdecydowaliśmy się intuicyjnie wybrać coś owocowego, dla zbalansowania i skontrowania smaku alkoholu tak, aby kawa i nowe nabyte aromaty z beczki współgrały ze sobą. To musiała być też kawa na tyle „lekka”, by po dodaniu dość ciężkich nut nie była za ciężka i nieprzyjemna do picia. Postawiliśmy na Etiopię – i teraz wiemy, że był to bardzo dobry wybór!

Beczka na miejscu. Kawa wybrana. Ale to wciąż nie koniec trudnych decyzji! Musieliśmy zdecydować o tym, ile kawy wsypać, ale także jak długo ją leżakować. Udało nam się dowiedzieć, że lepiej nie przekraczać limitu 1/3 beczki, więc mniej więcej wiedzieliśmy, ile kilogramów ziarna trafi do środka. Czas leżakowania był trudniejszą sprawą. Według naszych ustaleń miał wynosić równe dwa tygodnie, ale jakoś tak wyszło, że Dawid (nasz Head Roaster) miał zabukowany urlop 4 dni przed końcem tego czasu. Ostatecznie kawa leżakowała 10 dni w beczce, bo spontanicznie wypalił kawę tuż przed swoim wyjazdem. Wyszła genialna – efekt zaskoczył nas wszystkich!

Dawid podzielił się ze mną kilkoma przemyśleniami na temat jak palić kawę Barrel Aged:

Przy paleniu leżakowanej kawy, na początku procesu trzeba potraktować piec jak dużą suszarkę. Kawa nabiera wilgoci z beczki, której trzeba się szybko pozbyć. Aby osiągnąć ten efekt, na samym początku dodaję znacznie więcej mocy niż zwykle.

2 x Kawa Barrel Aged - zestaw

Jeżeli macie dalsze pytania, zawsze można go odwiedzić w palarni. Zapraszamy serfdecznie!

Od razu po wypaleniu takiej kawy, w całej palarni unosi się niesamowity aromat whisky. Staje się on jeszcze intensywniejszy po zmieleniu ziaren przy barze, a po zaparzeniu dzbanki z tą kawą znikają w ciągu 25 sekund (szczególnie za sprawą naszego kierownika produkcji, który mimo sceptycznego podejścia do tematu, zakochał się w leżakowanych kawkach).

Kawa Barrel Aged - Kenia Kirigu AA - HAYB x Browar Artezan

Kawa HAYB Barrel Aged – co dalej?

Styczeń 2020 przyniósł reedycję – mieliśmy jeszcze trochę zielonego ziarna, a z browaru udało się zdobyć identyczną beczkę. Równocześnie wprowadziliśmy drugą kawę Barrel Aged – Kenię Kirigu AA, tym razem leżakowaną w beczce po piwie barleywine – Preparat, też od Artezana. Tym razem wybór bardziej owocowej kawy i nieco bardziej agresywnej beczki przyniósł mniej deserowy, bardziej orzeźwiający, ale wciąż niesamowicie charakterystyczny efekt – kawy leżakowanej w beczkach nie da się pomylić z żadną inną!

Jakie kawy w przyszłości wrzucimy do beczek – nie wiemy, zobaczymy. Jeżeli macie jakieś swoje sugestie, koniecznie dajcie nam znać!

fot. Mar Kowalczuk

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *