Czas na zawody! Kawa competition.

Blog - kawa competition, fot. Paweł Murawski

Wkrótce zawody!

Dla branży kawowej, początek roku oznacza zapisy na zawody baristów. Do wyboru jest wiele konkurencji. Najważniejsza i najbardziej prestiżowa jest oczywiście konkurencja Barista, polegająca na przygotowaniu 4 espresso, 4 cappuccino i 4 drinków (bezalkoholowych) na bazie espresso. Kolejne to Brewers cup – czyli zawody w parzeniu kaw metodami przelewowymi lub immersyjnymi. Cup Tasters – polegające na znajdywaniu i wykazywaniu różnic pomiędzy filiżankami podobnych kaw. Coffee in good spirits – łączenie kawy z alkoholem. Latte Art – malowanie mlekiem na kawie. Roasting – palenie kawy. Wreszcie Ibryk lub Cezve – kawa po turecku.

Czymś, co łączy większość z wymienionych konkurencji, to element prezentacji dla sędziów sensorycznych. Tacy sędziowie na specjalnych arkuszach oceniają w sposób obiektywny przygotowaną przez baristę kawę. Oceniane są jakościowe atrybuty wyczuwane przez sędziów, które są przedstawiane przez baristę w formie prezentacji. W najlepszym wypadku opisy zawodnika pokrywają się z odczuciami sensorycznymi sędziów – wtedy dostaje więcej punktów. Realnie odczute wrażenia sensoryczne są często kluczem do finału, ponieważ to za nie zdobywa się lwią część możliwych punktów.

Po takim wyjaśnieniu klaruje się pierwsza „definicja” kawy competition coffee. Ogólnie rzecz ujmując, jest to kawa używana (jak wskazuje sama nazwa) na zawodach. Musi być na tyle dobra, żeby uzyskać dużą ilość punktów za same wyczuwalne wrażenia sensoryczne, ale także musi być na tle transparentna, żeby opis baristy pokrywał się z tym, co będą czuć sędziowie.

 

Kto jest zawodnikiem?

Po takim podsumowaniu może nasunąć się jedno pytanie: „po co zawody baristów, skoro wygrywa kawa?”. Owszem, po naszej pierwszej definicji tak można by wywnioskować. Jednak w praktyce to nie do końca tak działa, ponieważ to żywy człowiek, barista, jest odpowiedzialny za zaparzenie ziaren w odpowiedni sposób. To barista ustawia młynek, dobiera proporcje, komponuje wodę, wymyśla przepis. Jest ogromna ilość zmiennych, w których barista może pomylić się, coś zepsuć, nie wyciągnąć pełnego potencjału z kawy.

W tej sytuacji na ratunek przychodzi bariście competition coffee – kawa bardzo wysokiej jakości ma to do siebie, że jest dość odporna na błędy ze strony baristy i mimo drobnych niedociągnięć może i tak smakować niesamowicie!

 

Ile kosztuje kawa na zawody?

Kawa competition niestety do tanich nie należy. Takie kawy są często z bardzo rzadkich i delikatnych odmian botanicznych, takich jak np. Gesha (Geisha), lub obrabiane są specjalnymi metodami (choćby fermentacja), które niosą ze sobą ryzyko zepsucia dużej ilości surowca. Czasami łączy się obie te rzeczy, a zwiększone koszty uprawy lub obróbki skutkują wysoką ceną dla palarni i baristów (lub was, konsumentów).

Co ciekawe, w 2019 roku najdroższa kawa z Panamy odmiany Gesha (Geisha) została sprzedana na aukcji za ponad 1000 dolarów za funt!
(przeliczając na złotówki i system metryczny to niecałe 8000 zł za kilogram zielonej kawy)

W praktyce kawy używane na zawodach kosztują zwykle kilkukrotnie więcej niż te, których zwykle używa się na co dzień.

 

Krótka historia competition coffee

Nie od zawsze bariści używają na zawodach takich kaw jak obecnie. W 2004 roku Tim Wendelboe w swoim zwycięskim występie używał Kolumbii Excelso. Nie miał dostępu do żadnych innych informacji na jej temat. Nie miał pojęcia kto ją wyprodukował, jak, gdzie itd. Teraz, w 2020 roku, mamy dużo łatwiejszy dostęp do takiej wiedzy, właściwie jesteśmy w stanie dowiedzieć się wszystkiego, co potrzebujemy do przygotowania wartościowej prezentacji – i jeszcze więcej.

Niektórzy bariści posuwają się o krok dalej i odwiedzają plantacje, aby wybrać lub przygotować własną kawę już na tym etapie. W 2015 roku Rubens Gardelli nie dość, że odwiedził farmę, to wybrał sobie JEDNO drzewko (tree lot) z którego zebrał owoce, sam obrobił, wypalił i zaparzył.

 

Podsumowanie

Warto zapamiętać, że kawa competition NIE jest biletem wstępu do finałów lub zwycięstwa. Poza nią liczą się rzeczy takie jak profesjonalizm, hospitality, uśmiech, nawet odpowiedni kontakt wzrokowy, nie wspominając już o czystości i umiejętnościach parzenia kawy.

Ostatecznie możemy powiedzieć, że competition coffee to po prostu kawa na zawody, często z rzadkiej i wymagającej odmiany, często obrabiana w nietypowy sposób, zawsze bardzo wysokiej jakości. To wszystko razem skutkuje ułatwieniem dla baristy – zarówno w jej opisie (transparentny smak) oraz jej parzeniu (kawa wybacza drobne błędy).

Warto polować na takie perełki w ofertach różnych palarni, nie tylko, żeby samemu poczuć się jak zawodnik lub sędzia profesjonalnych zawodów – ale i po prostu po to, żeby spróbować rewelacyjnych ziaren, które potrafiły zachwycić największych ekspertów!

 

Teraz kawa competition jest dostępna także w HAYB!
Pierwsze w historii ziarna z tej półki wjechały właśnie do naszej oferty. Sprawdźcie koniecznie:

Kawa Competition Kolumbia Diego Samuel Bermundez lot 2465 (06)

Kawa Competition Kolumbia Diego Samuel Bermundez lot 2467 (08)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *